Polecamy:

Statystyka:

 

Azor na telefon

Od kiedy tylko pamięta, kochała zwierzęta.
Jako dziecko przynosiła do domu
bezdomne kotki i pieski. Bo były takie
biedne i opuszczone. Teraz jest dorosła,
ma własną rodzinę i dom, ale miłość do
zwierząt została. A nawet stała się jej
sposobem na... własny biznes. Małgorzata
Kubica z Żor jako jedyna w regionie
prowadzi "wyjazdowy" salon fryzjerski
dla zwierząt.

Żeby rozpocząć taką działalność trzeba skończyć specjalny kurs. Ale to nie wystarczy. Liczy się praktyka a także samodzielne pogłębianie wiedzy. Dużo czytam na temat zwierząt, zwłaszcza psów, specyfi ki poszczególnych ras, przeglądam zdjęcia. To daje mi bardzo dużo - mówi Małgorzata Kubica. Rozpoczynając własną działalność trochę się bała czy sobie poradzi z prowadzeniem fi rmy, czy klienci jej zaufają. Bardzo szybko okazało się, że pomysł był trafi ony w dziesiątkę. - Na początku niektórzy właściciele psów są trochę nieufni, w końcu powierzają obcej osobie swojego pupila. Ale potem bardzo szybko się przekonują, że pieskom nie tylko nie dzieje się żadna krzywda, ale że wracają do swoich domów szczęśliwe i piękne: wypielęgnowane, wyczesane. Większość psów, którymi się zajmuję to moi stali klienci. Kojarzę ich nie po nazwisku właściciela, ale po imieniu psa. Nowych chętnych również nie brakuje. Wystarczy zadzwonic i sie umówić. Nie trzeba nigdzie wychodzić - fryzjer sam przyjedzie - mówi Małgorzata Kubica.

Jej zdaniem psy doskonale wyczuwają, że chce im pomóc. Wiedzą też, że ona nie zrobi im krzywdy, a jedynie sprawi, że będą piękne i zadbane. Każdemu czworonogowi poświęca tyle czasu ile trzeba, żeby był zadbany i wyglądał pięknie. Potem zwykle częstuje go jakimś przysmakiem, a na koniec jeszcze urządza mu krótką zabawę. - Klienci którzy po raz pierwszy powierzają mi swojego psa czasem są niespokojni, przywożą go do mnie, albo proszą żebym to ja przyjechała i na miejscu obcięła psa. Ale gdy już się przekonają, że wszystko jest w porządku, chętnie korzystają z możliwości usługi na telefon: przyjeżdżam i zabieram pieska o określonej porze i potem już gotowego odwożę z powrotem do domu.

Mam samochód przystosowany do tego typu usług - z klimatyzacją, by zwierzakom nie było zbyt gorąco w lecie. Zwierzaki podróżują w jednej z dwóch wygodnych klatek transportowych. Jest też kocyk, by było im miękko i wygodnie - zapewnia pani Małgorzata. Najczęściej trafi ają do niej yorki, maltańczyki, shih tzu, sznaucery, foksteriery, z większych psów strzygła lub czesała labradory, owczarki szkockie, był też bernardyn, czarny terier rosyjski, cairn terier, a nawet bouvier des fl andres. - Każdy pies jest inny, nawet psy tej samej rasy mają inną sierść, inny włos, do każdego trzeba podejść indywidualnie.

Czasem pies jest tak zaniedbany i skołtuniony, że naprawdę bardzo cierpi. A ja mu pomagam. Jest mi wdzięczny, często liże i skacze na znak radości. Cieszy się, że mu pomogłam - uważa pani Małgorzata. Przyjeżdżają do niej psy z całego regionu, ale także z odległych miast takich jak Katowice, Mikołów
czy Gostyń. Na krótszych trasach transport psa jest bezpłatny. Ceny usług u pani Małgorzaty nie są wygórowane: zaczynają się już od 50 zł. Tyle kosztuje np. obcięcie yorka bez kąpieli. Koszt kąpieli to wydatek od 10 do 40 zł. Cena może wzrosnąć wtedy, gdy pies jest bardzo zaniedbany i skołtuniony, wtedy jest to ustalane indywidualnie. Z reguły dopłata wynosi 10-20 zł.

Więcej na temat psiego fryzjera na stronie:
www.psifryzjerazor.pl